Alicja po drugiej stronie lustra – recenzja filmu

Kiedy tylko dowiedziałam się, że Disney planuje kontynuację Burtonowskiej Alicji w Krainie Czarów, bardzo się ucieszyłam. Może nie był to jakiś wybitny film, jednak z klimatem tego autora prawie wszystko dobrze się ogląda. Niestety później okazało się, że Tim Burton nie będzie już reżyserem, czy filmowi wyszło to na dobre?

OPI_ALICE-THROUGH-THE-LOOKING-GLASS_Poster

Jednym z największych plusów filmu, czemu chyba nikt nie zaprzeczy, jest oczywiście obsada, której nikomu nie trzeba przedstawiać. W związku z tym, grzechem byłoby dla mnie oglądać ten film z dubbingiem (podobnie jak w przypadku Księgi dżungli), choćby  ze względu na świętej pamięci Alan Rickmana.

Dodatkowo szkoda byłoby ominąć te cudowne akcenty połowy aktorów w oryginale. W związku z tym wszystkim gorąco polecam obejrzeć oryginał z napisami.

Alice-characters-e1455802120537-630x315

Co do efektów specjalnych myślę, że odrobinę przesadzili z cukierkowością Krainy Czarów. W zasadzie w książkach nie była ona taka przesłodzona, a raczej po prostu dziwna. Jednak w dalszym ciągu ciekawie kontrastuje to z mrocznymi falami morskimi podczas skakania w czasie, a także z przeciętnym i zwykłym światem, z którego pochodzi Alicja. Wyjątkowo spodobał mi się zamek Czasu, Komnata Żywych i Umarłych, a także jego przekochane Sekundy.

.

Jeśli już wspomniałam a skakaniu w czasie, to muszę przyznać, że wszystko zostało tu świetnie przemyślane. Twórcy twardo trzymają się swoich założeń, wszystko jest logiczne i jedno płynnie wynika z drugiego. Miło jest też poznać dawne wydarzenia i historie naszych ulubionych bohaterów z Krainy Czarów. Zawsze chcieliście zobaczyć młodego Kapelusznika lub Kota z Cheshire? Tu będziecie mieli taką możliwość!

2bc70ff3ebbf58b0c4b5678c55191e0c99b55b27

Kapelusznik jeszcze bardziej zwariował, Biała Królowa jest jeszcze bardziej dostojna, a Czerwona Królowa jeszcze bardziej… Czerwona? Jakby na to nie patrzeć.

.

Wszyscy zostali jeszcze bardziej przerysowani, niż w pierwszej części, co nie wypadło zbyt dobrze. Jedynymi postaciami, które nie zdołały mnie zbytnio zdenerwować podczas filmu, okazały się:

Alicja, którą podziwiam za wytrwałość i dążenie do celu mimo wszelkich przeszkód, choć czasem mogłaby się zatrzymać i posłuchać tego co mówią inni.

Czas, myślałam, że będzie bardziej dostojną postacią, a on zdołał się przewrócić już w pierwszej scenie ze swoim udziałem, choć mimo to jest chyba jedyną trzeźwo myślącą osobą w całym tym zwariowanym świecie.

Alice_Through_LookingGlass_trailer

Ciężko powiedzieć, ile minęło czasu od pierwszej części. Zakładamy, że kilka lat, wnioskując po tym ile Alicja była na morzu. Jednak dziwi mnie, ile przez ten czas zdążyło się zmienić u Czerwonej Królowej. Wybudowała sobie ogromną chałupę (chyba nie miała takiej w pierwszej części), zyskała nowych sługusów (nagle metalowa armia kart zmieniła się na dziwnych roślinoludzi), a także zyskała nowego kochanka, z którym jej romans trwa raczej dość długo.

Nie narzekam, bardzo podoba mi się to wszystko, tylko kiedy zdążyło się to wydarzyć?

.

Ogólnie jednak fabuła przypadła mi do gustu. Dzieje się sporo i sporo się dowiadujemy, wyjaśnia się nawet kilka rzeczy, o które pytaliśmy po pierwszej części. Mimo to jestem odrobinę zła na schematyczność wydarzeń, niemal identyczną do pierwszej części, jednak rozumiem, że nowy reżyser wolał nie odbiegać zbytnio od pierwowzoru, fakt faktem wtedy mogłoby to wypaść jeszcze gorzej.

videothumbnail_alicethroughthelookingglass_trailer_disn_969726ca

Ostatnią kwestią, którą koniecznie chciałam poruszyć, są kostiumy. W jednej chwili zachwycają, w drugiej nie jestem w stanie na nie patrzeć. Alicja jest cudownie ubrana niemalże od początku do końca, podobnie Czerwona Królowa. Troszkę ciężej jest mi przełknąć strój Czasu, jednak to, w co ubrali Kapelusznika pod koniec filmu jest po prostu straszne (choć z tego co rozmawiałam ze znajomymi, to chyba tylko ja tak sądzę).

.

Pomijając już fakt, że niektóre postacie mają magicznego skilla w przebieraniu się w ciągu sekundy, gdy nikt nie patrzy. Ale chyba to do siebie ma Kraina Czarów.

alice-through-looking-glass-hatter-clips

Ogólnie sądzę, że film jest dobry. Od początku do końca świetnie przemyślany i wykonany. Przyjemnie się go ogląda oraz słucha, choć ja jak to ja, do czegoś zawsze muszę się przyczepić.

Jednak okazał się (bez obrazy dla Tima Burtona) nawet odrobinę lepszy od pierwszej części.

8/10

DisneyLady

  • Pingback: Filmowe podsumowanie miesiąca – maj – DisneyLady()

  • Karolina

    Wiem, że to głupie, ale mam bardzo ważne pytanie. Znalazłam gdzieś w internecie naszyjnik pocahontas. Zdjęcie zostało dodane przez Ciebie. Czy to Twój naszyjnik? Muszę się dowiedzieć z czego jest zrobiony i jak go zrobić. :)

    • Niestety, było to zdjęcie, które znalazłam kiedyś na Tumblru. Nie wiem z czego był zrobiony.